Cztery rady, by nie skończyć jak amerykańskie celebrytki

Następny artykuł
2014-09-11

Eksperci ESET, publikując raport nt. najbardziej aktywnych w sierpniu zagrożeń komputerowych, zwrócili uwagę na złośliwy kod oznaczony jako Win32/RiskWare.NetFilter. Wspomniany komponent jest częścią innych wykrywanych obecnie zagrożeń, których celem jest m. in. przejęcie kontroli nad komputerem ofiary, instalowanie kolejnych złośliwych aplikacji czy wreszcie kradzież danych użytkownika. O tym jak nieprzyjemna w skutkach może okazać się kradzież prywatnych plików, przekonały się ostatnio amerykańskie celebrytki, których nagie zdjęcia wyciekły do sieci.

Wydaje się, że internauci podchodzą do prywatności w sieci odpowiedzialnie. Według zeszłorocznego badania Pew Research Center aż 86% użytkowników sieci podejmuje pewne kroki, by ich działania w Internecie były anonimowe. W tym celu niektórzy z nich usuwają ciasteczka z przeglądarek, a nawet korzystają z tymczasowych adresów e-mail. Próba ochrony prywatności przez internautów jest zasadna – na każdej przeglądanej stronie atakują ich reklamy, które wyświetlają oferty zakupu przedmiotu, który chwilę wcześniej przeglądali np. w serwisie aukcyjnym. Jak podkreślają eksperci z firmy ESET, dane o użytkowniku mogą posłużyć nie tylko do tworzenia dedykowanych reklam. Zdobyte informacje mogą zostać wykorzystane do kradzieży tożsamości w sieci i w ten sposób doprowadzić do zniszczenia reputacji ofiary, nie tylko w sieci. Eksperci ESET przywołują kilka zasad, których przestrzeganie pozwala chronić prywatność w sieci i zabezpieczyć się przed wyciekiem prywatnych danych, np. nagich selfie. Należy sobie zdawać sprawę, że w razie ewentualnego ataku lub nawet błędu programistycznego prywatne zdjęcia załączane do wiadomości email, wysyłane w  wiadomościach MMS czy przechowywane w chmurze, mogą wyciec i trafić w niepowołane ręce. Jak chronić zatem swoją prywatność w sieci? Szczególną uwagę warto zwrócić na ustawienia prywatności w serwisach społecznościowych. Nie sposób zapomnieć również o używaniu bezpiecznych haseł – to jest takich, które zbudowane są przynajmniej z 8 znaków (w tym cyfr i znaków specjalnych) i których nie można odgadnąć, łącząc np. imię ukochanego psa z datą swoich urodzin.

4 złote zasady prywatności w sieci wg ESET

  1. Zmień ustawienia prywatności w serwisach społecznościowych. Warto przejrzeć ustawienia prywatności swojego konta na Facebooku. Wiele danych jest udostępnianych domyślnie, chyba że zablokujesz do nich dostęp, zmieniając ustawienia. Możesz określić, które informacje o Tobie i publikowane posty są widoczne wyłącznie dla Twoich znajomych.
  2. Korzystaj z przeglądarki w trybie prywatnym/incognito. Gdy z jednego komputera korzysta więcej osób, warto rozważyć korzystanie z przeglądarki internetowej w trybie prywatnym/incognito. Dzięki temu historia przeglądanych stron WWW nie będzie zapisywana w przeglądarce. Nie zostaną zapamiętane również dane wprowadzane w formularzach i polach wyszukiwania, a także hasła, listy pobieranych plików i  ciasteczka.
  3. Nie używaj tego samego hasła do zabezpieczenia różnych usług w sieci. Dostęp do każdego ze swoich kont zabezpiecz innym, niezależnym hasłem. Jeśli dany serwis oferuje dwuskładnikowe uwierzytelnianie, korzystaj z niego. Dzięki temu zmniejszysz ryzyko wycieku Twoich prywatnych danych.
  4. Wszystko, co robisz w sieci, pozostawia ślad. Bez względu na to, jak bardzo dbasz o swoje bezpieczeństwo w sieci, zawsze pozostanie ślad Twoich działań w sieci. Jeśli naprawdę zależy Ci na prywatności, zastanów się dwa razy, zanim udostępnisz w Internecie jakiekolwiek wrażliwe dla Ciebie dane, takie jak zdjęcia z wakacji.